Lego Paradisa i Lego Belville

Lego Paradisa and Lego Belville

Dzisiaj napiszę o dwóch seriach Lego z plus minus połowy lat 90., które mi się mega podobały, ale nigdy żadnego z nich pochodzącego zestawu nie miałem, bo były dla dziewczyn! Co prawda moi rodzice wiedzieli, że kiedy odwiedzałem moją koleżankę Anię, to bardzo chętnie bawiłem się z nią lalkami, ale jednak poproszenie o dziewczyńskie lego byłoby przesadą, więc nigdy tego nie uczyniłem. Tak więc zabawa obiema seriami była dla mnie możliwa wyłącznie u koleżanek. :)

Pierwsza seria to Lego Paradisa. Świat z tej serii to plaże, woda, słońce i różne formy przyjemnego spędzania czasu. Produkowana była w latach 1992-1997 i charakteryzowała się dość mocno nietypową kolorystyką względem innych serii Lego z tego czasu, bo używała dwóch kolorów, których nie dało się uświadczyć chyba nigdzie indziej. Po pierwsze w intensywnym użyciu był pastelowy kolor różowy. Każdy kolor Lego, który kiedykolwiek był produkowany, ma swoją oficjalną nazwę i kilka mniej oficjalnych, jak również oficjalny numer i kilka mniej oficjalnych. Próbowałem ustalić, który dokładnie to był różowy, ale zajęłoby to zbyt wiele czasu, bo dane, do których dotarłem, były sprzeczne - pozostańmy więc przy wersji, że były to co najmniej dwa odcienie jasnego/pastelowego różowego. Ale Paradisa nie byłaby Paradisą również bez pastelowego zielonego, Light Green, nr 6, który produkowany był od roku 1992 do 2005 - tu udało mi się jednoznacznie ustalić odcień. Nie był on obecny we wszystkich zestawach, ale moje ulubione to te, gdzie on występuje, bo fantastycznie łączył się z różowym. Poza tymi dwoma dużo było jasnoszarego i białego, w mniejszych ilościach inne kolory.

Chyba mój ulubiony zestaw Paradisa to był 6411 ("Sand Dollar Cafe" / "Club Paradisa" / "Paradisa Kawiarenka"), z charakterystyczną 5-kolorową płaską płytką, która udawała plażę i wodę. Ta płytka to jeden z głównych powodów, dla których ten zestaw mnie zachwycał. Oprócz tego mamy tutaj kawiarnię z obłymi przeszkleniami, wózek z lodami, deskę windsurfingową i 5 postaci.

Źródła zdjęć, tam gdzie je znałem, podane są pod zdjęciami.

https://www.ebay.pl/itm/175791267191

https://www.flickr.com/photos/jadestoys/5728798575

Drugi kluczowy zestaw to 6416 ("Poolside Paradise" / "Paradisa Palm Villa" / "Paradisa Domek wypoczynkowy") z wytłoczoną wysoką płytką łączącą kamienny podjazd z elementami w pastelowej zieleni oraz głęboko niebieskim basenem. Główny element to willa z charakterystycznymi obłymi przeszkleniami i różowymi schodami oraz basen. 100% luksusu w luksusie.

https://www.ebay.com/itm/176449391562

https://www.lego.com/en-us/aboutus/news/2025/october/houses-built-to-last-70-years-of-the-lego-system-in-play?locale=en-us

Ta seria chyba przede wszystkim podobała mi się pod względem estetycznym, do dzisiaj mi się bardzo pod tym względem podoba. Paleta kolorów dobrana jest idealnie, jest lekka, bardzo inna od typowych nasyconych kolorów Lego, no i jednoznacznie kojarzy się z wakacjami. Nie jestem co prawda wielkim fanem słońca i nie chciałbym w rzeczywistości żyć w świecie Paradisa, ale jako świat wymyślony jest to miejsce doskonałe. Poniżej nieco więcej zestawów. :)

https://www.olx.pl/d/oferta/lego-system-paradisa-6419-CID88-IDIFh8k.html

https://www.ebay.com/itm/184970321258

https://www.decotoys.ch/en/product_info.php?info=p1523_lego-paradisa-6410---cabana-beach.html&srsltid=AfmBOopwpNXfnmDDxroRgwLNPRH94XnXIkOLmHeiD4Glr_VWDlabSRgD

Druga seria, o której chcę napisać, to Belville. Belville produkowane było od 1994 roku do roku 2009, co mnie w sumie zaskoczyło, bo byłem przekonany, że ta seria również zamknęła się w latach 90. Klimat tej serii jest nieco inny - to dużo bardziej konwencja domku dla lalek, i ogólnie zabawy w dom. O ile seria Paradisa traktowana była jako podkategoria serii Town, i to się łatwo broniło, o tyle Belville to zupełnie inna kategoria nastawiona już praktycznie w 100% na dziewczynki nie tylko kolorystycznie, ale również funkcjonalnie. (Tak, wiem, stereotyp, ale wiecie o co mi chodzi. :)) Z powodu swojej "lalkowości" Belville miało jedną przefantastyczną rzecz - większe ludziki, które miały więcej możliwości zmiany pozycji i ruchu (można je również było ubierać ofkors). To oznacza też, że inne elementy były nieco większe. Różowy używany w tej serii był ciemniejszy i bardziej nasycony, a dla nadania palecie lekkości stosowany był też kolor jasnożółty, inny niż typowy żółty z Lego tamtych czasów.

Kluczowy zestaw tutaj to 5890 ("Pretty Wishes Playhouse" / "Family House" / "Wymarzony Domek w Belville") - 4-osobowa rodzina w domu z sypialnią, zbudowanym na zaokrąglonych łączonych płytkach. Dość solidny zestaw mebli, charakterystyczne dla Belville kratowane ściano-zasłony, pies, kot, a nawet kawałek basenu - wszystko, czego można chcieć. Pamiętam, jak miałem okazję się tym zestawem pobawić u koleżanki, zrobił wtedy na mnie duże wrażenie tym, jak dużo możliwości bardziej realistycznej zabawy dawał w porównaniu ze "zwykłym" Lego (chociaż z dzisiejszej perspektywy nie jestem pewien, czy zabawa bardziej realistyczna jest faktycznie lepsza. ;))

https://www.dba.dk/recommerce/forsale/item/22379937?

https://www.decotoys.ch/en/product_info.php?info=p3147_lego-belville-5890---pretty-wishes-playhouse.html

I trochę więcej klasycznego Belville z lat 90.:

https://www.decotoys.ch/de/product_info.php?info=p1911_lego-belville-5880---ponyclub.html&srsltid=AfmBOoq0OYlFJ5Ok2SWIxG1XuldQm7AbcksJ9SYRH5KSSHDlt0A8Qnlu

https://www.decotoys.ch/en/product_info.php?info=p1784_lego-belville-5860---love--n-lullabies.html&srsltid=AfmBOoqd6wGGFdQX-4AD3CNjrd8zck7tBuPeRtJWkS4H3D4NtbhlhOWo

Belville chyba oprócz kolorów i estetyki podobało mi się bardzo ze względu na te inne możliwości, które dawały większe ludziki i większe pozostałe elementy dopasowane do ich rozmiaru. No i ja jednak zawsze bardzo lubiłem budowanie domów i zabawę w dom, a tutaj było to bardzo mocno zaakcentowane.

Chętnie miałbym któryś z tych zestawów, zwłaszcza Paradisa (Belville się dla mnie jakoś gorzej zestarzało, do takiego wniosku doszedłem zbierając zdjęcia do tekstu ;)) na półce dziś, ale - jak to z całym starym Lego - jest to droga rozrywka, a to, co się kupuje, jest często w stanie dalekim od idealnego, jeśli nie z powodu zębów dzieci, to z powodu zębów słońca i wypłowiałych kolorów. :) Niemniej przyjemnie jest sobie przypomnieć, że takie Lego istniało.

Today I’m going to write about two LEGO themes from roughly mid-1990s that I absolutely loved, but I never owned a single set from either of them, because they were for girls. ;) To be fair, my parents knew that whenever I visited my friend Ania, I was more than happy to play with dolls with her, but asking for “girls’ LEGO” would have been taking things a bit too far, so I never did. So the only way I could play with either of these themes was at my friends’ houses. :)

The first theme is LEGO Paradisa. The world of this theme is all beaches, water, sunshine, and generally every possible form of pleasant leisure. It was produced from 1992 to 1997 and was characterized by a rather unusual color palette compared with other LEGO themes of the time, because it used two colors that, as far as I can remember, were practically nowhere else to be found. First of all, pastel pink was used extensively. Every LEGO color that has ever been produced has an official name, as well as several less official ones, and an official number, along with several less official numbers. I tried to determine exactly which pink it was, but it would take far too long, because the data I found was contradictory — so let’s just say that there were at least two shades of light/pastel pink. But Paradisa wouldn’t be Paradisa without pastel green either: Light Green, number 6, which was produced from 1992 to 2005. I was able to establish that shade with certainty. It wasn’t present in every set, but my favorites are the ones where it does appear, because it went fantastically well with the pink. Apart from those two colors, there was a lot of light gray and white, with smaller amounts of other colors.

I think my favorite Paradisa set was probably 6411 (“Sand Dollar Cafe” / “Club Paradisa” / “Paradisa Kawiarenka”), with its distinctive five-color flat baseplate that represented the beach and water. That baseplate was one of the main reasons I found this set so amazing. On top of that, there’s a café with curved glass windows, an ice cream cart, a windsurfing board, and five minifigures.

Picture sources, where known, are provided below the pictures.

https://www.ebay.pl/itm/175791267191

https://www.flickr.com/photos/jadestoys/5728798575

The other key set is 6416 (“Poolside Paradise” / “Paradisa Palm Villa” / “Paradisa Domek wypoczynkowy”), with its molded raised baseplate combining a stone driveway with pastel-green elements and a deep-blue pool. The main feature is a villa with characteristic curved windows and pink stairs, as well as a swimming pool. 100% pure luxury.

https://www.ebay.com/itm/176449391562

https://www.lego.com/en-us/aboutus/news/2025/october/houses-built-to-last-70-years-of-the-lego-system-in-play?locale=en-us

I think what I loved most about this theme was its aesthetic. I still really like it for exactly that reason. The color palette is perfect: it’s light, very different from the typical saturated LEGO colors of the time, and unmistakably evokes summer holidays. I’m not exactly a huge fan of sunshine and I wouldn’t actually want to live in the world of Paradisa, but as an imaginary world, it’s a perfect place. :) Here are a few more sets.

https://www.olx.pl/d/oferta/lego-system-paradisa-6419-CID88-IDIFh8k.html

https://www.ebay.com/itm/184970321258

https://www.decotoys.ch/en/product_info.php?info=p1523_lego-paradisa-6410---cabana-beach.html&srsltid=AfmBOopwpNXfnmDDxroRgwLNPRH94XnXIkOLmHeiD4Glr_VWDlabSRgD

The second theme I want to write about is Belville. Belville was produced from 1994 all the way to 2009, which actually surprised me, because I had been convinced that this theme had also ended in the 1990s. The feel of this theme is somewhat different — it’s much more in the dollhouse-and-playing-house tradition. While Paradisa was treated as a subtheme of the Town theme, and that made perfect sense, Belville was an entirely different category, aimed practically 100% at girls, not just in terms of its colors but also functionally. (Yes, I know, stereotype, but you know what I mean. :))

Because of its “doll-like” nature, Belville had one absolutely fantastic feature: larger figures that offered much more freedom in terms of changing positions and moving around (and you could dress them too, of course). This also meant that the other elements were somewhat larger. The pink used in this theme was darker and more saturated, while a light yellow — different from the standard LEGO yellow of the time — was also used to give the palette a lighter feel.

The key set here is 5890 (“Pretty Wishes Playhouse” / “Family House” / “Wymarzony Domek w Belville”) — a four-person family in a house with a bedroom, built on rounded connecting baseplates. A fairly substantial collection of furniture, the distinctive lattice panels characteristic of Belville, a dog, a cat, and even a bit of a swimming pool — everything you could possibly want. I remember getting the chance to play with this set at a friend’s house. It made a big impression on me because of how many possibilities it offered for more realistic play compared with “regular” LEGO (although, looking at it from today’s perspective, I’m not sure whether more realistic play is actually better. ;))

https://www.dba.dk/recommerce/forsale/item/22379937?

https://www.decotoys.ch/en/product_info.php?info=p3147_lego-belville-5890---pretty-wishes-playhouse.html

And some more classic Belville from the 90s:

https://www.decotoys.ch/de/product_info.php?info=p1911_lego-belville-5880---ponyclub.html&srsltid=AfmBOoq0OYlFJ5Ok2SWIxG1XuldQm7AbcksJ9SYRH5KSSHDlt0A8Qnlu

https://www.decotoys.ch/en/product_info.php?info=p1784_lego-belville-5860---love--n-lullabies.html&srsltid=AfmBOoqd6wGGFdQX-4AD3CNjrd8zck7tBuPeRtJWkS4H3D4NtbhlhOWo

Apart from the colors and aesthetics, I think I also really liked Belville because of all those other possibilities provided by the larger figures and the larger elements designed to match their scale. And I’ve always really enjoyed building houses and playing house, and Belville put a very strong emphasis on exactly that.

I’d love to have one of these sets on my shelf today, especially Paradisa (Belville somehow hasn’t aged as well for me—I came to that conclusion while collecting photos for the article ;)) but, as with all old Lego, it’s an expensive hobby, and what you buy is often far from being in ideal condition, whether because of children’s teeth or the teeth of the sun and the resulting faded colours. :) Nevertheless, it’s nice to be reminded that Lego like this existed.

euz